Kołłątaj w Waszyngtonie – lekcja historii, wolności i odpowiedzialności.
Nasza amerykańska przygoda trwa! Po Nowym Jorku przyszedł czas na Waszyngton – stolicę Stanów Zjednoczonych, gdzie nasi uczniowie mieli okazję zobaczyć miejsca, które na co dzień znamy przede wszystkim z lekcji historii, wiedzy o społeczeństwie i współczesnych wydarzeń.
Młodzież świetnie odnalazła się w nowej rzeczywistości. Z ogromną ciekawością poznawali najważniejsze symbole amerykańskiej demokracji, a przy Białym Domu nie zabrakło spontanicznych rozmów z żołnierzami pełniącymi służbę w jego otoczeniu. Nasi uczniowie bez kompleksów i z naturalną swobodą podjęli spontaniczną rozmowę z żołnierzami pełniącymi służbę w otoczeniu Białego Domu, pokazując, że ciekawość świata i otwartość są najlepszym językiem porozumienia.
Szczególny punkt wizyty stanowił Kongres Stanów Zjednoczonych i biblioteka Kongresu. Była to wyjątkowa lekcja historii USA – nie tylko z podręcznika, ale w miejscu, w którym ta historia rzeczywiście się tworzyła i nadal tworzy. Uczniowie uczestniczyli w zajęciach poświęconych historii amerykańskiego systemu politycznego, a następnie zostali oprowadzeni po reprezentacyjnych przestrzeniach i salach Kongresu.
Nie mogło zabraknąć również National Air and Space Museum – jednego z najbardziej niezwykłych miejsc na mapie Waszyngtonu. Samoloty, statki kosmiczne i historia podboju przestrzeni kosmicznej zrobiły na młodzieży ogromne wrażenie. Właściwie tak ogromne, że po tej wizycie coraz głośniej pojawia się myśl, że trzeba będzie ponownie odwiedzić miasto i tę lekcję powtórzyć.
Spacerując ulicami Waszyngtonu, mijając Biały Dom, Kapitol, pomniki i miejsca związane z historią Stanów Zjednoczonych, można było spojrzeć na słowo „wolność” z zupełnie innej perspektywy. I bez wątpienia właśnie to jest jedna z najważniejszych lekcji tej podróży: wolność nie jest dana raz na zawsze i nigdy nie jest dana za darmo. Ma swoją historię, swoją cenę i wymaga odpowiedzialności kolejnych pokoleń.
Najbardziej cieszy jednak to, że nasi uczniowie nie są wyłącznie obserwatorami. Pytają, rozmawiają, słuchają, są ciekawi świata i potrafią odnaleźć się w zupełnie nowym środowisku.
Z dumą patrzymy, jak młodzi ludzie z Kołłątaja stają się coraz bardziej samodzielni, odważni i świadomi świata, który za chwilę będzie również ich światem.
„Z Kołłątajem w Świat” – tym razem Waszyngton.
Kolejna niezwykła lekcja za nami. A patrząc na entuzjazm młodzieży po tych kilku dniach, jedno jest chyba pewne – Waszyngton nie raz jeszcze nas zobaczy.
Fot. p. Mariusz Michalak














